Można by pomyśleć,że leniuch ze mnie… coś w tym jednak bywa przynajmniej od jakiegoś czasu nie mam czasu na leniuchowanie( ależ ja tęsknię za tym…) Może za kilka lat jak maluszki moje kochane są większe w końcu zaszaleję bądź wyleżę się za wszystkie czasy… pośpię może nawet do 9:00 Ale nie ważne- miałam Wam jakiś czas temu napisać lub udało się załatwić to nieszczęsne becikowe- otóż moi drodzy UDAŁO SIĘ!!! Po długich walkach przelali mi ten 1000 zł na konto, a załatwiania jakby miało być więcej niż 10 razy więcej. Kochani jakim sposobem ten czas leci… Filipek ma w tej chwili skończone 3 miesiące, a dopiero co się urodził- mówię Wam za chwilę zacznie siadać, potem chodzić, później mówić a potem to obecnie zaledwie pyskować…;-) Olivcia jest już powoli urlop macierzyński na takim etapie- jak coś może być nie po jej myśli umożliwia to ostro do zrozumienia, w jaki sposób wrzasnę jest chwila szlochania a czasami totalnego wydzierania się- po czym przychodzi czy mówi „mamusiu ja Cię tak baldzo kocham, nad życie, pszeplaszam” (jesteśmy na etapie nauki literki R, ale nie wychodzi) no i jak się na nią złościć??!! Dziś jedziemy na 2 w tej chwili szczepienie… Biedaczek ostatnimi czasy tak bardzo płakał… ale były 2 ukłucia, a dziś zaledwie 1 to może jakoś to zniesiemy. Oli jedzie w takim czasie do babci, ponieważ nie chce jej wozić po przychodniach bez powodu- czy tak w przyszły czwartek musimy jechać do przyszpitalnej przychodni okulistycznej- mówię Wam nic nie robię od niedawna zaledwie jeżdżę po lekarzach… Trzymajcie się, postaram się częściej tu pojawiać
.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz