czwartek, 10 kwietnia 2014

Urlop macierzyński?!

I jak tu coś załatwić bez nerwów? Od wczoraj próbuję złożyć wniosek o BECIKOWE… Przygotowałam się, a jak… zaświadczenie od ginekologa-jest, więc wczoraj wydrukowałam wszystkie dokumenty, wypisałam, podpisaliśmy wszystko z mężem- nakarmiłam Małego czy pojechałam.I teraz w MOPSie dostałam pierwszego kosza- niby ok, ale nie mam aktu urodzenia starszej córki, a ponoć dowód osobisty dziecka być nie może, a po drugie składka zdrowotna, którą z reguły wpisać do oświadczenia nie bywa spisana z PITu, bo ponoć jest zła ( „a niech Pani pamięta,że oświadcza Pani pod odpowiedzialnością karną „). Odprawili mnie z kwitkiem… Dziś od rana starałam się zdobyć te prawidłowe składki zdrowotne- w końcu udało się ( faktycznie są trochę wyższe aniżeli w PIT- kto wie po co???) Potem wzięłam się za szukanie aktu urodzenia córki- bo przecież na pewno mam… NIE MAM, przecież ostatni oddałam przy wyrabianiu jej dowodu osobistego… no to dzwonię do miłej Pani w MOPSie (wcale nie była) lub pytam Moda i napewno ten dowód nie wystarczy („absolutnie”- bo przepisy). OK!!! PRZEPISY!!! Zapytałam, czy zawsze tak wszystko utrudniają…bo ja mam dość albo chcę pożyczać dokumenty, dlatego że na razie i tak reszty nie dostarczę, dlatego że nie mam tego nieszczęsnego aktu urodzenia (musiałabym jechać do „wielkiego miasta”, a jestem z dziury zabitej dechami- z dwójką maluchów??? Pytam??? ODPADA!!!). Wtedy dopiero się WŚCIEKŁAM- bo ponoć formalności mogę odebrać sobie za ponad 2 tygodnie, bo Pani pozwoliła sobie gdzieś tam zarejestrować- też jakieś chore przepisy!!! Powiedziałam,że ma je przygotować, gdyż jako że ja złożę jakąś reklamację ( wszystko w nerwach paplałam…;-O) podziękowałam (TAK podziękowałam) bądź się rozłączyłam. Pani chyba się zestresowała, dlatego że po 15 minutach oddzwoniła do mnie bądź poinformowała, że ZAPOZNAŁA SIĘ ze wszystkimi szczegółami z ustawą bądź przepisami lub ten dowód jest. Rozumiecie… MOŻE BYĆ!!! Tyle nerwów… za parę dni tam jadę- mam nadzieję, że załatwię. Trzymajcie kciuki.


.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz