piątek, 4 kwietnia 2014

Od kołyski do nastolatka: czy to już wiesz

Moje dziecko sobie radzi, ale to, co czasami mi opowiada, jeży mi włosy na głowie.


Dziewczynki nie są wiele lepsze.Taka sytuacja. Koleżanka mojej córki z jakiegoś powodu złości się – ktoś ją chyba oskarżył o zabranie ołówka bądź coś podobnego. Nie wiem lub oskarżenie było uzasadnione albo nie. Problem w Biznes tym, że mała wpadła w taki szał, że nie dała sobie nic powiedzieć, a ta, która próbowała z nią porozmawiać czy wysłuchać, dostała ciężką 1,5 litrową butelką w brzuch. Skończyło się na łzach, stawianiu do kąta,ale sprawa nie została wyjaśniona, ponieważ nie da się było z takim dzieckiem nawiązać kontaktu.


.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz