Po pierwsze i typowe – my chcemy byście mieli tę jeszcze jedną. Nie no, serio. Nie czytaj drugi raz poprzedniego zdania. CHCEMY. Pani E. Rozumie nas choć w jaki sposób my same siebie. Wie skąd ten foch, po co tuż przed kolacją przebieramy się dopiero z piżamy w dres. E e e – nie loguj się na portalu randkowym! Pani E. To EMPATIA. Zdolność wczuwania się w sytuację drugiej osoby. Mogłabym na tym skończyć, ale pewnie marszczysz obecnie brwi czy wiesz jeszcze mniej. No to wyłożę kawę na ławę, bo miało być bez problemu.
Dalej nic?
Wstała rano, dziecko od rana ma ochotę przemieszczać się tylko na jej rękach, wyje przy każdej próbie rozdzielenia przez drzwi toalety. Rozwesela się tylko kiedy ona sprząta kliknij kaszkę z podłogi, kanapy lub własnych włosów. Chwila nieuwagi lub doczekała się przymusowych porządków w szafie. Trwa to raptem półtorej godziny, bo dziecko z pedantycznym zacięciem wyrzuca wszytko kilka razy niczym w obozie karnym. Dzwoni teściowa z pytaniem albo założyła dziecku ciepłą podkoszulkę albo bądź warzywa na parze w tym momencie wstawione. Idzie umyć włosy, bo chusteczki nawilżone chociaż nie dały rady owocowej brei. Jakie to ma znaczenie, że w połowie czynności zostaje zakręcona woda na kolejne dwie godziny.Bądź wspominałam o jakichś porządkach w szafie? Dawno nieaktualne… Jeszcze kilka innych papek ląduje na jej twarzowym dresie, dziecko ryczy, bo chce na spacer w porze drzemki bądź nagle wpadasz Ty! Jedyne co otrzymujesz jej do powiedzenia to podsumowanie jej „lenistwa” słowami „mogłaś CHOCIAŻ posprzątać”.
P.S. Niedawno usłyszałam od księdza pierwszorzędną mądrość: „mężu, o ile w ciągu dnia zamieniłeś z żoną zaledwie dwa słowa <jest obiad?>, a wieczorem po kolejnym piwku wymagasz od niej zbliżenia to niżej połóż się od razu w legowisku psa”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz